27.10.2019

Kryzys/ Crisis



Kryzys

Czy zdarza się Wam przechodzić kryzysy?
Ja przechodzę je nieustannie. Obecnie jeden goni następny i mam wrażenie, że już tylko ponad powierzchnię wystaje mi czubek nosa. To naprawdę niewiele żeby one mnie przykryły. Nie piszę tego, aby szukać pocieszenia, czy użalać się nad sobą. Piszę to po to, aby pokazać Wam, którzy doświadczacie podobnych odczuć, że nie jesteście sami. Choć ja sama często myślę, że moje kryzysy są najgorsze. Z drugiej jednak strony wiem, że tak nie jest. Wszyscy zapewne borykamy się z problemami, lękami, brakiem wiary w siebie, traumami z przeszłości. Mam wrażenie, że im bardziej chcę być szczęśliwa, tym bardziej nie udaje mi się tego osiągnąć. Po takiej refleksji przychodzi myśl, że skoro tak wiele wytrzymałam i jestem tu gdzie jestem, to znaczy że dam radę. Mam wrażenie, że ostatnio jest mi trudniej niż zwykle. Zawsze kiedy spotykał mnie kryzys to widziałam perspektywę wyjścia z niego. Gdzieś na horyzoncie pojawiały się siły do walki. Ostatnio z tym krucho. Zapewne ktoś z Was pomyśli, że przecież to my sami jesteśmy kowalami własnego losu i widocznie tak mam, bo sama sobie na to zapracowałam. Myślę o sytuacji, kiedy nie mamy wpływu na to co wydarza się w naszym życiu. O takich chwilach, kiedy tracimy kontrolę i tracimy grunt pod nogami. Czy bywa, że też tak się czujecie? Odnoszę wrażenie, że im bardziej się staram i szukam rozwiązań, tym bardziej się nie udaje. Kiedy pomyślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby odpuścić, to dręczy mnie myśl, że wtedy będzie już tylko gorzej. Są dni kiedy myślę, że skoro jestem tu gdzie jestem to znaczy, że jestem silna i dam radę ze wszystkimi przeciwnościami. Wtedy myślę sobie bądź cierpliwa, spokojna a wszystko się ułoży. Właśnie tego Wam życzę. Wiary w siebie i cierpliwości. Pokochania siebie i szacunku do siebie oraz radości z małych rzeczy. Siły do tego, abyśmy znaleźli więcej niż jedną chwilę, na to aby nasze życie mogło zwolnić. Najważniejsze żebyśmy nie robili sobie samym wyrzutów z tego powodu, że kryzysy nam towarzyszą.

Pozdrawiam

K




Crisis

Did you ever have any crises?
I go through them constantly. At this time one is chasing another and I have an impression that only the tip of my nose is above the surface. There is really not much left to eventually cover me. I am not writing this to seek solace or self-pity. I am writing this for those who experience similar feelings, that you are not alone. Although I often think that my crises are the worst. On the other hand, I know that this is not the case. We all probably have our problems, fears, lack of self-confidence and traumas from the past. I feel that the more I want to be happy, the more I fail to achieve it. After such reflection the thought comes that since I have endured so much and I am where I am, it means that I can handle it. I have the impression that lately it is more difficult for me than usual. Whenever the crisis appeared, I saw the perspective to get rid of it. Somewhere on the horizon there were strengths to fight with it. Now, it is hard for that. You probably will think that we are architects of our own fortunes, and my current situation is because I have earned it myself. But I think about the situation when we do not have an influence on what happens in our lives. About such moments when we lose control and lose ground under the feet. Do you feel like that too? I get the impression that the more I try and look for solutions, the more I fail. When I think that the good solution would be to let go, it bothers me that it will only get worse. There are days when I think that since I am where I am, it means that I am strong and I can handle all adversities. Then I think to myself, be patient, calm and everything will work out. This is what I wish you. Self-confidence and patience. To love yourself and self-respect as well as have a joy from little things. Strength to make us find more than one moment, to let our life slow down. The most important thing is not to blame ourselves because crises accompany us.

Regards 

K

13.10.2019

Tolerancja/ Tolerance


Tolerancja,

to wciąż kontrowersyjny temat. Nie tylko w moim kraju, ale także na świecie. Uważam siebie za osobę tolerancyjną. Co to znaczy? Przede wszystkim szanuję naszą ludzką odmienność. To, że każdy z nas jest inny i ma do tego niezbywalne prawo. Inny – to znaczy nie tylko fizycznie, ale psychicznie, mentalnie, poglądowo, rasowo, itd. Mamy również inne orientacje seksualne.
W swojej ludzkiej wyjątkowości jesteśmy różni i czyni to nas wspaniałymi. Szacunek do drugiego człowieka leży u podstaw naszych relacji, również tolerancji. Akceptuję każdego człowieka, pod jednym warunkiem, że nie czyni zła.
Co mi daje ta "kontrowersyjna" tolerancja? Jeden z najważniejszych stanów psychicznych jaki może odczuwać człowiek, to spokój wewnętrzny. Dzięki temu, że akceptuję ludzi czuję się spokojna. Podchodzę tak do każdego, bez względu na Jego "inność". Drugi stan, który mi towarzyszy to ciekawość na drugiego człowieka. To ludzie stanowią największą wartość w tym świecie (takie oczywiste - a jednak...). W związku z tym nie mogę sobie wyobrazić, jak mogłabym nie tolerować drugiego człowieka. Nie potrafię sobie również wyobrazić sytuacji, która dałaby mi prawo do wyrażania negatywnych opinii o jakiejkolwiek sferze ludzkiego życia, czy to dotyczącej religii, rasy, orientacji seksualnej czy jakimkolwiek innej. Oczywiście możemy, a nawet powinniśmy różnić się poglądowo, ale to nie czyni z nas gorszych od innych i nie zamyka drogi do dialogu na żadnej płaszczyźnie.
Co robię gdy spotykam na swojej drodze osobę nietolerancyjną?
Staram się z nią rozmawiać na różnych płaszczyznach w sposób asertywny, aby zaczęła myśleć i zastanawiać się nad tematem, który budzi w niej niechęć. Myślenie niejednowymiarowe pozwala mi odnaleźć równowagę i pewność, że dokładam ziarenko do tego, aby ten świat był po prostu dobry.
A co Tobie daje tolerancja, albo co mogłaby dać?


K



Tolerance,


is still a controversial topic. Not only in my country, but also in the world. I consider myself as a tolerant person. What does it mean? First of all, I respect our human differences. That each of us is different and has an inalienable right to it. Different – that is, not only physically, but mentally, racially, with different views etc. We also have various sexual orientations.
In our human uniqueness we are different and this makes us wonderful. Respect for others is at the heart of our relationships, including tolerance. I accept every man, on one condition that he does not do evil.
What does this "controversial" tolerance give me? One of the most important mental states a person can feel is an inner peace. Thanks to acceptance of people, I feel calm. I approach by this way to everyone, regardless of his "otherness". The second feeling that accompanies me is curiosity about other people. People are the greatest value in the world (so obvious - and yet ...). Therefore, I can't imagine how I would not tolerate another person. I also can't imagine a situation that would give me the right to express negative opinions about any sphere of human life, be it religion, race, sexual orientation or any other. Of course, we can and even should have different views, but it does not make us inferior to others and does not close the way to dialogue on any area.
What I do when I meet an intolerant person?
I try to talk to him on various planes in an assertive way, so that he starts thinking about the topic, which awakes an aversion in him. Non-one-dimensional thinking allows me to find balance and confidence that I add some value to make this world simply good.
And what does tolerance give you, or what could it give you?


K

26.01.2015

Atrakcyjność/ The Attractiveness

Atrakcyjność

Czy nasza atrakcyjność zależy również od tego jak jesteśmy ubrane, a raczej w co? Odpowiedź na miarę naszych czasów brzmi: oczywiście, że tak. Czy takie myślenie i postrzeganie siebie, to tylko nasza wyobraźnia? Czy to w jakim świecie żyjemy, obliguje nas do takiego postrzegania własnej osoby? Pytań w mojej głowie zawsze jest ogrom. Może to jakaś ułomność? No i kolejne.
Chciałabym móc jednoznacznie odpowiedzieć, że tak nie jest, a przynajmniej, że nie powinno tak być. Jednak tak właśnie jest. Coraz częściej łapię się na tym, że spoglądając po raz pierwszy na kogoś, patrzę na wygląd. To straszne. Dopiero w drugiej kolejności mój wzrok kieruje się na twarz. To okropne. Marginalizujemy siebie samych i innych.
Z drugiej strony, nasz wygląd i nasza atrakcyjność to potężne narzędzie w dzisiejszych czasach. Tylko czy służy dobru i czy ma służyć dobru? Atrakcyjnością i wyglądem jesteśmy w stanie wykreować siebie i innych. Możemy być kimś zupełnie innym. Myślę, że to takie zadanie aktorskie dla nas samych. Świetnie się ta kreacja udaje. Na miarę Oskarów, tylko nie kończą się one na rolach drugoplanowych. Myślę, że gdyby nasz pęd za wspaniałym, jedynym i niepowtarzalnym wyglądem miał służyć tylko dobru, to byłoby wspaniale. Wszyscy bylibyśmy piękni, zdrowi i wysportowani. W schludnych, świetnie skrojonych i dobranych ubraniach. Jednak w większym stopniu, nasz pęd za szeroko pojętą atrakcyjnością podąża w stronę kreowania innych nas, innej rzeczywistości. 
Już niewielu z Nas ma odwagę, siłę i chęć by być sobą. Mam wrażenie, że bycie sobą - sobą atrakcyjnym dla siebie i innych jest ciągłą walką. Czy chce się nam codziennie chodzić na wojnę?


K



The attractiveness

Is our attractiveness depends on how we are dressed, or in what? The answer, in accordance to our times, is: 'Yes, of course'. Is that kind of thinking and self-perception just our imagination? Is that what kind of the world we live in, obliges us to such self-perception? There is always a lot of questions in my mind. Maybe it is a defect? And more...
I would like to be able to clearly answer, that it is not, or at least it should not be that way. However, it is. In fact, I often find, that when I see someone for a first time, I am noticing for his appearance. It's terrible. In the second sight, my gaze is directed to the face. It's awful. We marginalize ourselves and others.
On the other hand, our appearance and attractiveness is a powerful tool nowadays. But, is it right, and should it be right? With attractiveness and appearance we are able to create ourselves and others. We can be someone completely different. I think this is a task of acting for ourselves. And we are doing it well. Like for the Oscars, but not for supporting roles only. I think that if our drive for a wonderful, unique and unrepeatable appearance would serve for the common good only, it would be great. We all would be beautiful, healthy and athletic. Wearing the neat, well-cut and well-chosen clothes. However, in a greater extent, our rush for the wider understand of attractivness, moves towards the creation of different us, different reality.
A few of us only have the courage, strength and desire to be ourselves. I think that being yourself - attractive for ourselves and for the others is a constant struggle. Do we want to fight for it day by day?



K

2.03.2014

Zachwyty c.d./ Delights part 2

Zachwyty c.d.

Wspaniale jest spotkać się z Wami kolejny raz przy okazji serii Zachwyty.
Postanowiłam przybliżyć Wam kolekcję Burberry s/s 2014. Absolutnie wspaniała, kobieca, seksowna, wysmakowana i delikatna. W sezonie wiosenno-letnim stawiam właśnie na pastele, koronki, zdobienia z biżuteryjnych kamieni i delikatne sandałki również w pastelowych kolorach. Wspaniałe delikatne popielate sweterki. Trend pastelowy staram się promować od kilku sezonów i mam nadzieję, że zagości on na dłużej w naszych garderobach. Tak jak wspomniałam w mojej szafie zaczęłam kolekcjonować rzeczy w tych kolorach.
Myślę, ze nie tylko wiosną i latem ale również w przyszłym sezonie jesienno-zimowym będę z nich korzystać i rozwijać moje zbiory. Tak, nie boję się określenia zbiory, bo oszalałam na punkcie tych zestawień kolorystycznych. Mam nadzieję, że również pozwolicie dojść do głosu swoim szaleństwom. Wierzę, że będą one zmierzały w tym samym kierunku - pasteli.
Jeżeli nie udało się Wam jeszcze zobaczyć zachwycającej kolekcji Burberry, szczerze zapraszam.
Moje ulubione sieci Zara i TopShop na razie dość nieśmiało zainspirowały się tym trendem. Mam jednak nadzieję, że nie zawiodę się i właśnie w tychże sieciach spełnię moje marzenia.

P.S. Dziękuję Wam za obecność i ciepłe słowa.



Pozdrawiam

K




Delights part 2

It is great to meet you again on the occasion of Raving series.
I decided to bring you a collection of Burberry s / s 2014. Absolutely gorgeous, feminine, sexy, sophisticated and delicate. In the spring and summer season was put on pastels, lace, decorating with jewel stones and delicate sandals also in pastel colors. Wonderful delicate gray sweaters. Trend Pastel trying to promote several seasons, and I hope that he will settle for longer in our wardrobes. As I mentioned in my closet, I started collecting things in these colors.
I belive that not only in spring and summer, but also in the next autumn-winter season I will use them and develop my collections. Yes, I'm not afraid to use a term 'collections', because I'm crazy to see these color combinations. I hope that you will allow your madnesses to come to voice. I sincerely believe that they will be pulling in the same direction - pastels.
If you still did not see the stunning collection of Burberry, you should, it is worth.
My favorites Zara and TopShop are rather shyly inspired by this trend. However, I hope I will be not disappointed and just in these networks could fulfill my dreams.

P. S. Thank you for your presence and kind words.



Regards

K

27.08.2013

Zachwyty/ Delights


Zachwyty

Postanowiłam rozpocząć cykl zatytułowany  " Zachwyty". Planuję dzielić się z Wami tym, co moim zdaniem w nadchodzącym sezonie i nie tylko będzie WOW.
Na początek zachwycający Jean Paul Gaultier i Jego zachwycający pokaz w stylu Punk. Właśnie ten styl zawładnie naszymi ulicami tej jesieni. Mnie urzekły szyfonowe, plisowane spódnice. Nosiłam taką poprzedniej jesieni i jestem tym bardziej zachwycona, że ten trend rozkwitł.
Teraz pokazy Paris Haute Couture na ten sezon. Pokaz, który przyprawił mnie o gęsią skórę z zachwytu to Ulyana Sergeenko. Piekny krój, kolorystyka, materiały. Wspaniałe buty. Doskonała kolekcja, która wyznaczy tendencje i trendy. Polecam tym z Was, które nie miały okazji zobaczyć tego pokazu.
Kolejnym "Zachwytem" są rajstopy w centki w różnej kolorystyce (kolorze stroju). To kolejny trend jesieni na pokazie Jean Paul Gaultier. No i na końcu a chyba powinien być na początku, Zuhair Murad. Ten pokaz zapiera dech w piersiach. Marzenie - raz w życiu ubrać takie dzieło sztuki. Nie boję się tego określenia. Te suknie są absolutnie dziełami sztuki. Mistrzowski projekt, ale również wyborne, perfekcyjne, wysmakowane krawiectwo.

Pozdrawiam

K



Delights

I decided to start a series called "Delights". I decided to share with you about what I think will be WOW in the upcoming season and not only in it.
At the beginning, the delightful Jean Paul Gaultier and his amazing show in the style of Punk. It is the style which will dominate our streets this fall. I enchanted chiffon, pleated skirts. I wore them last fall, and I am delighted that this trend boomed.
Now the Paris Haute Couture Shows for this season. The presentation, which made ​​me skin crawl with delight was Ulyana Sergeenko. Beautiful style, colors, materials. Great shoes. Excellent collection that determines trends. I recommend this to you, if you did not have a chance to see this show.
Another "delights" are spotty tights in different colors (outfit color). This is another trend for fall in the show of Jean Paul Gaultier. And at the end and but I think it should be at the beginning, Zuhair Murad. This show is breathtaking. The dream - to dress that masterpiece once in a lifetime. I'm not afraid of that term. These dresses are absolutely masterpieces. Great project, but also delicious, perfect, sophisticated tailoring.

Regards

K

17.08.2013

What about ...

Chciałam opisywać tendencje nadchodzącego sezonu F/W 2013/2014, ale zdałam sobie sprawę, że coś innego zaprząta moją uwagę. Bardzo lubię obserwować kobiety. Chodząc ulicami odczuwam przygnębienie. Niestety większość z nas miota się między tym co na topie, a tym co już dawno nie. Między fasonami, kolorami, dodatkami, fryzurami, makijażem. Myślę, że bardzo wiele elementów wpływa na to ,że jesteśmy totalnie pogubione. Pytanie, które przychodzi mi do głowy, to co zrobić żeby to zmienić. Szukajmy pomocy. Chciejmy czuć się lepiej, wyglądać lepiej. Chciejmy być lepiej postrzegane. Nie bójmy i nie krępujmy się szukać pomocy. Jeżeli uważacie, że ktokolwiek mógłby Wam szczerze i z zaangażowaniem pomóc, to bez wahania sięgajcie po tę pomoc. Przecież mamy tylko jedno życie. Wiem, że to dość banalne powiedzenie, ale dotyczy każdej dziedziny naszego Tu i Teraz. Wyglądajmy dobrze, czujmy się wspaniale, bądźmy odważne, otwarte i pragnijmy zmian. Co najważniejsze przechodźmy do czynów.
Zapewne zastanawiacie się dlaczego bezustannie korzystam ze stylizacji dwóch sieciówek: Zara i Topshop. Robię to z pełnym przekonaniem, ponieważ te dwie sieci absolutnie wpasowują się w tendencje aktualnych sezonów. Moje drogie czego byście nie kupił w tych sklepach, z całą pewnością nie będzie to gafą. Jeżeli macie problem z własną inwencją w zestawianiu różnych rzeczy, to nie wstydźcie się kupować te zestawy, które proponuje sieć. W tej kwestii ukłon w stronę Zara. Problemem może być dla Was fason lub krój. Ja stosuję zasadę, która sprawdza się również w innych obszarach życia. Zasada ta dotyczy tego, że jeżeli mam najmniejsze wątpliwości, to znaczy, że to nie to. Jeszcze jedna myśl zaprząta moją uwagę. Ratujmy również nasze mamy i babcie. Drogie Panie niech niedziela nie będzie tylko tym dniem, gdy chcemy wyglądać pięknie, elegancko i zadbanie. Niech niedziela będzie również każdego innego dnia tygodnia.

Pozdrawiam
K



I wanted to write about trends in the upcoming F/W 2013/2014 season, but I realized that something else bothering me. I like to watch women. When I am walking through streets I feel sorrow. Unfortunately, most of us can’t decide what's hot and what is not. Between fashions, colors, accessories, hairstyles, makeup. I think a lot of elements affect the fact that we are totally getting lost. The question is what to do to change it. Start looking for help. Want to feel better, look better. Want to be better perceived. Do not be afraid and do not be embarrassed to look for help. If you think that anyone can honestly and with commitment help you, ask for it without hesitation. After all, we have only one life. I know it's fairly trivial to say, but it applies to every area of ​​our here and now. Look good, feel wonderful, be brave, open and look for changes. The most important is to realize it.
Perhaps you are wondering why am I constantly using the styling of two chain stores: Zara and Topshop. I do it with conviction, because these two networks completely fit into the current trends seasons. My dears, anything you can buy in these shops, it certainly wont not be a blunder. If you have a problem with creativity in the compilation of different clothes, do not be ashamed to buy these outfits, which are proposed by a network. In this regard, a nod to Zara. The problem for you might be fashion and style. I have the rule which works well in other areas of life. This rule is that if I have the slightest doubt, it means that it is not it. Another thought is bothering me. Let us save our mothers and grandmothers. Ladies, Sunday is not the only day when you should look beautiful and elegant. Let Sunday will be every day of the week.

Regards

K

4.06.2013

modowy "sezon ogórkowy"/ The fashion "silly season"



Kiedy nie ma o czym mówić, ja milczę. Myślę, że właśnie taki moment mamy w tym sezonie. Wszystko zostało powiedziane i pokazane. Garderoba wzbogaciła się o nowości. Nic tylko pozostało się cieszyć tym co mamy. Mam na myśli nie tylko modę, ale przede wszystkim naszą codzienność. Może to jest ta chwila, gdy mogłybyśmy skupić się na sobie. Odpocząć, pomyśleć o tym czego pragniemy, co nas cieszy. Myślę, że to ten czas, aby nacieszyć się tym co tu i teraz. Nie zaprzątajcie sobie głowy tym co będzie.

Pozdrawiam

K



When there is nothing to say, I am silent. I think now that's the moment of this season. Everything has been said and shown. Wardrobe extended by new clothes. Now we can enjoy what we have. I mean, not only fashion, but also our everyday lives. Maybe this is the moment when we could focus on ourselves. Relax, think about what we want, what makes us happy. I think this is the time to enjoy what is here and now. Never mind what will be.



Regards

K