25.03.2013

Pierwszy


Postanowiłam dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na najbliższy mojemu sercu temat, jakim jest moda.
Wiem, że sezon jesień/zima dobiega końca i blogi modowe prześcigają się już w prezentowaniu swojego spojrzenia na nadchodzący sezon. Ja jednak chciałabym, aby moje spojrzenie na fashion otworzyło w Was te pokłady kobiecości, które pochowałyście między codzienny pęd, obowiązek, kompleks, uprzedzenie, wychowanie, kulturę, rozczarowanie i wiele innych myśli na własny temat. One to sprawiają, że w swoich oczach nie jesteście piękne, seksowne, kobiece, subtelne, atrakcyjne, pewne siebie i pełne spokoju wewnętrznego.

Czy moje przemyślenia mają więc mieć formę terapeutyczną?
Może tak, a może wcale nie.

Moda nie znosi nieszczerości i jej brak mogę Wam obiecać.
Uważam, że tendencje obecnego sezonu w wymarzony sposób mogą sprawić, iż wszystkie poczujecie się w swojej skórze, na miejscu, po prostu sexy woman.
Nie aspirujmy do szarych, niewidocznych myszek ale do odkrycia siebie.

Pozdrawiam
K


I decided to share with you my thoughts on the subject that is closest to my heart - fashion. I know that autumn/ winter season is comming to its end and fashion blogs already compete in presenting their view of the forthcoming season. I would be happy if  my point of view to the fashion will open your resources of feminity which you have hidden among a daily rush, duties, complexes, manners, a culture, disappointments and a lot of other thoughts about ourselves. It is because of them in our eyes we are not beautiful, sexy, feminine, subtle, attractive, confident and full of inner peace.

Do my thoughts have a therapeutic form?
Maybe, maybe not.

Fashion does not tolerate dishonesty and its lack I promise.
I belive that trends of current season in a magic way can make all of you feel in your skin, at the right place, just a sexy woman.
Do not aspire to be plain Jane but to discover ourselves.

Regards
K

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz